Strażacy Radzą

Wypalanie traw!


Wiosna to pora roku kiedy przyroda budzi się do życia. Znika powłoka śnieżna, spod której często wyłaniają się pozostałości roślinne (liście, trawy oraz niekiedy śmieci). 
W okresie bezśnieżnej jesieni czy zimy również uschnięte pozostałości roślinne dodają szarości otaczającemu nas krajobrazowi.
Najprostszym rozwiązaniem jakie wtedy nasuwa się wielu ludzim jest spalenie takich pozostałości i śmieci. Niestety, dla wielu nierozważnych i bezmyślnych osób sprzymierzeńcem takich "porządków" i ich pozbycia się, stał się ogień.

Wszędzie, gdzie nie spojżeć, nad ogródkami, polami, a szczególnie ugorami i nieużytkami zacznają unosić się kłęby dymu, dając świadectwo umiłowania ludzi do porządków. Ludzi zapominających lub nieświadomych faktu, że wystarczy słaby wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, a co za tym idzie - bardzo szybko rozprzestrzenił się i przeistoczył w tragiczny w skutkach pożar. Wówczas ludzka bezmyślność powoduje, iż giną zwierzęta, nieraz ludzie oraz : płoną pobliskie lasy, zabudowania mieszkalne, gospodarcze i altanki na ogródkach działkowych. Na torfowiskach ogień tli się przez wiele dni, tygodni, a nawet miesięcy, powodując straty nie tylko porastającej je roślinności, ale również masy organicznej, bardzo cennej jako kompost dla rolnictwa i źródło wartościowej substancji dla medycyny.

Mimo wielu zagrożeń utrzymuje się moda na bezmyślne podpalanie wszystkiego, co porośnięte jest usychającą trawą w różnych jej siedliskach: na łąkach, w przydrożnych rowach, wypalanie zarośli, trzcinowisk na wysychających stawach, torfowiskach, uschniętych chwastów i resztek słomy pozostawionej na polach po zeszłorocznych zbiorach. Ci którzy wypalają te pozostałości najczęściej kierują się myślą, że po wypaleniu chwastów nie rozsieją się ich nasiona i już więcej nie wyrosną. Należy w tym miejscu wyjaśnić, iż jest to błędne myślenie. Często bywa tak, że to właśnie chwasty - takie jak perz - dzięki głęboko ukrytym w glebie kłączom, są odporne na krótkotrwałe pożary powstające przy wypalaniu traw.

Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, służby leśne i ochrony środowiska, policjanci i strażnicy miejscy. Ekolodzy, naukowcy, przyrodnicy i leśnicy - wszyscy zdecydowanie apelują, że wypalanie nie jest efektywnym sposobem "odnawiania" gleby. Zostało, bowiem naukowo udowodnione wiele lat temu, że wypalanie suchej roślinności wpływa negatywnie na wiele elementów przyrodniczych. W wielkim skrócie: ziemia zostaje wyjałowiona, a nie użyźnia się; nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych; przerywany jest proces formowania się próchnicy; do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Wypalanie traw skutkuje zabijaniem znacznej ilości organizmów żywych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania przyrody.

Mimo iż wypalanie traw jest szkodliwe, niedozwolone i bardzo niebezpieczne, co roku setki nierozważnych i bezmyślnych osób (rolników, działkowców, ludzi młodych szukających wrażeń...) właśnie w ten sposób "oczyszcza" swoje pola, łąki i trawniki.

Około 30% pożarów traw powstaje w wyniku przypadkowego zaprószenia ognia, głównie za sprawą wyrzucania niedopałków z przejeżdżających pociągów czy samochodów na pobocze drogi (warto wiedzieć, że żar zapałki ma temperaturę rzędu około 800 oC, a papieros, rzucony niedopałek to około 600 oC). W żadnym z powyższych przypadków sprawcy nie biorą pod uwagę powstającego zagrożenia rozwoju pożaru na obszary leśne, a przecież jest ono bardzo realne! Trawa po okresie zimowym pali się bardzo szybko, bowiem jest wysuszona - ogień ogarnia coraz większe obszary powodując zagrożenie dla lasów, zabudowań gospodarczych, zakładów pracy itp. Aby się zapalił las, np. od suchej trawy, wystarczy 250 oC. Rzucenie niedopałka, który ma 600 oC. można przyrównać do świadomego uklęknięcia i podpalenia lasu zapałką.

Celowe podpalanie traw stanowi około 70% wszystkich pożarów traw. Najczęściej można zasłyszeć, że to zły zwyczaj osób dorosłych. Dowodem na powyższą tezę są coroczne "czarne statystyki" z których dowiadujemy się o przedziale wiekowym osób, które zginęły podczas wypalania traw. Świadome działanie dorosłych wpływa negatywnie na myślenie dzieci, które podpalają trawę, gdyż "tak robią dorośli". Dzieci nie potrafią racjonalnie oceniać sytuacji - dla nich atrakcją jest jeśli coś się dzieje, przyjeżdż straż pożarna. Poza tym jest to dla nich "doskonała" zabawa.

Aby walka z tym groźnym zjawiskiem była skuteczna, "wypalacze" muszą być negatywnie oceniani przez społeczeństwo.

STOP wypalaniu! PAMIĘTAJ! Giną rośliny, zwierzęta i ich dom.
 Przestrzegamy, iż w myśl art. 59 ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (tekst jednolity Dz. U. Nr 99, poz. 1079 z 2001 r. ze zmianami) każdy kto wypala roślinność na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych, w strefie oczeretów lub trzcin naraża się na odpowiedzialność karną i podlega karze aresztu albo grzywny.


Groźne owady!!

Jak zmniejszyć ryzyko użądlenia? 
 

W związku z coraz większą liczbą zgłaszań do Państwowej Straży Pożarnej w Sztumie na Powiatowe Stanowisko Kierowania (PSK) przypadków konieczności usuwania gniazd agresywnych owadów przebywających w pobliżu skupisk ludzi warto przypomnieć, że zagrożenie użądlenia można skutecznie minimalizować.

         Pomocne w zmniejszeniu ryzyka użądlenia przez owady żądlące mogą być na pozór banalne porady, takie jak: unikanie chodzenia boso, noszenie odpowiedniej odzieży, rezygnacja z zapachowych, przyciągających owady kosmetyków, usuwanie przez przeszkolone osoby gniazd owadów w domach lub ich sąsiedztwie, uważne spożywanie "na świeżym powietrzu" potraw, szczególnie słodkich.

            Jednak gdy już dojdzie do użądlenia a reakcja organizmu w postaci zaczerwienienia i obrzęku będzie się utrzymywać przez czas dłuższy niż 48 godzin lub gdy poszkodowany będzie odczuwał duszność, nudności, zamroczenie świadczące o postępującej niewydolności krążeniowo – oddechowej należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza.

 



 
Ostatnie interwencje :

Dnia 25 lipca br. O godz. 7.23 jednostka została zadysponowana
do miejscowego zagrożenia w Dzierzgoniu.
Zabezpieczenie lądowiska dla śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia zadysponowano GBA 2,5/16 MB Atego.
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Ostatnia aktualizacja
 
25 lipca br.
Ważne telefony!!
 
Telefony alarmowe

* Pogotowie Ratunkowe: 999
* Policja: 997
* Straż Pożarna: 998
* Straż Miejska: 986
* Stały dyżur Centrum Zarządzania Kryzysowego:
(071) 371 - 67 - 04

* Pogotowie Ciepłownicze: 993
* Pogotowie Energetyczne: 991
* Pogotowie Gazowe: 992
* Pogotowie Wodno - Kanalizacyjne: 994
(bez numeru kierunkowego, połączenie bezpłatne)
fax 071 372-40-02
e-mail: pogotowie@mpwik.wroc.pl

* Numer alarmowy z telefonu komórkowego - 112
* Centrum Powiadamiania Ratunkowego WOPR: 0-601-100-100
 
 
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 6 odwiedzający (35 wejścia)
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=